wtorek, 4 lutego 2020

List


Szanowny Panie Pośle.
Z racji tego, iż (między innymi) jest Pan z wykształcenia lekarzem, chciałbym zwrócić Panu uwagę na pewną, związaną ze zdrowiem sprawę. Ale wcześniej kilka słów o sobie, co pozwoli Panu lepiej zrozumieć skąd moje zainteresowanie i wiedza na tematy opieki medycznej. Otóż od czterech lat pozostaję pod kontrolą onkologiczną, po szczęśliwym dla mnie wyleczeniu raka. Jednak, jak wspomniałem, co jakiś czas jeżdżę na badania kontrolne do Kliniki Centrum Onkologii w Krakowie. To, co tam od dłuższego już czasu obserwuję, napawa mnie dosłownie zgrozą. Coraz więcej chorych, coraz dłuższy czas oczekiwania na badania diagnostyczne i coraz większa rozpacz i bezradność. Coraz liczniejsze odejścia z pracy wysoko kwalifikowanej kadry i coraz mniej pieniędzy na na jej utrzymanie.  Dla przykładu: oczekiwanie na sam opis, wykonanego po dwu/ trzymiesięcznym oczekiwaniu, rezonansu magnetycznego wynosi obecnie sześć tygodni! To dosłownie wyrok śmierci dla ludzi, u których nowotwór dopiero co wykryto. Nie muszę przecież Panu tłumaczyć, że tutaj liczą się dosłownie godziny. Bardzo Pana - i innych rozsądnie myślących parlamentarzystów - proszę, krzyczcie o tym wszędzie, że rządzący, którzy przez swe decyzje (lub ich brak), poprzez zaniechania, wreszcie poprzez dopuszczenia do sytuacji takiej, jaka obecnie jest w lecznictwie (we wszystkich jego dziedzinach) i tolerowanie jej, stają się dosłownie współsprawcami zbrodni popełnianej na własnym narodzie! Zbrodni, za którą jak nie nasze pokolenie, to następne, z pewnością ich rozliczy. Ludzie czekający w coraz dłuższych kolejkach po zdrowie (i życie!) coraz odważniej i głośniej zaczynają mówić, że taka, a nie inna sytuacja w służbie zdrowia jest na rękę sprawującym władzę, ponieważ powoduje, iż starsi, chorzy ludzie po prostu umierają, a ZUS nie musi im wypłacać - uskładanych przecież przez nich samych - emerytur bądź rent. A i NFZ też w takich przypadka korzysta. Coraz częściej pada też pytanie, czy nie jest to przypadkiem celowe działanie.
Za chwilę na dobre rozgorzeje kampania prezydencka, a Pan i inni posłowie będziecie się częściej publicznie wypowiadać - proszę i błagam: mówcie o tym głośno, krzyczcie i wołajcie, że , narodowi dzieje się krzywda. Że ta bezczynność i zaniechania w dziedzinie ochrony zdrowia i lecznictwa, to mordowanie wręcz ludzi! Tych najsłabszych, bo starszych i chorych. I że 75 lat temu, pewien reżim już coś podobnego zastosował - mamy to, jako Kraj, jeszcze raz przeżywać?


Tak, wysłałem ten list do adresata.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz