środa, 2 września 2015

To już wrzesień



Czas szybko leci i ani się obejrzeliśmy, a za nami już lato i wakacje. Czas tradycyjnego odpoczynku ale też i wyjątkowych tego roku upałów. Było naprawdę gorąco, a gdy dodatkowo uwzględnimy wydarzenia polityczne i ich temperaturę, czasem wręcz nieznośnie. Upały - na szczęście - podobno mamy już za sobą, polityka jednak jeszcze trochę będzie nam doskwierać, wszak to przedreferendalny i przedwyborczy czas.
Nie wiem jak inni, ale ja, z dwojga złego, wolę już palące słońce niż polityczną gorączkę. Najzwyczajniej skręca mnie gdy sobie przypomnę rocznicowe obchody Porozumień Sierpniowych czy 76-lecia wybuchu II wojny światowej. Związane z nimi polityczne przepychanki, dyskusje i wzajemne dąsanie się na siebie najważniejszych osób w Państwie, były po prostu żałosne. Nie uczczono należycie w ten sposób ani bohaterów, ani wydarzeń tamtego okresu, nie oddano hołdu tym tragicznym i jakże ważnym dla Polski czasom. Wróćmy więc na nasze podwórko, na którym także się działo. Ważnym wydarzeniem kończącym tegoroczne lato były dożynki. Tego roku, po raz pierwszy od niepamiętnych czasów, odbyły się one w Piaskach Drużkowie i… na długo pozostaną w pamięci wszystkich tych, którzy w niedzielne popołudnie 30 sierpnia znaleźli się po drugiej stronie Dunajca. Super! To słowo było chyba najczęściej używane na określenie tegorocznych dożynkowych wydarzeń. Bo faktycznie to co zaprezentowały grupy dożynkowe, a szczególnie gospodarze czyli grupa drużkowska, naprawdę było wyjątkowe. Szacunek i uznanie, takie wyrażenia także było słychać na każdym kroku, co było zasługą i zespołu i Pani Teresy Kasińskiej, która drużkowian do występu przygotowała. Oczywiście przy mocnym wsparciu całej załogi MOKSiR-u, która to sporo potu wylała, aby wszystko dopiąć na przysłowiowy ostatni guzik, pracując znacznie więcej ponad swoje zwykłe obowiązki. Naprawdę udane były tegoroczne dożynki. Nawet ja, średnio kochający folklor, zasiedziałem się tam do zmroku, a skoczne melodie niosły się nad - chyba nieco zaskoczonym – Dunajcem, do naprawdę późnej nocy.
A w najbliższych dniach września czekają nas jeszcze odwiedziny starych samochodów, które w ramach 4-go Historycznego Rajdu Polskiego, wjadą na czchowski rynek 4-go września (piątek) około godziny 9-tej, oraz Święto Tradycji Polskich przy Zajeździe Zagłoba w Jurkowie, które odbędzie się 6-go września (niedziela), początek o 13-tej. Jak widać, jeszcze za wcześnie aby zapaść w jesienno zimowy letarg – ciekawe wydarzenia nadal będą zapraszać, kusić i trwać.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz