środa, 18 kwietnia 2018

„Twarz”



Najnowszy film Małgorzaty Szumowskiej, opowiadający historię młodego człowieka, który w wyniku wypadku dosłownie traci twarz. Jego fizjonomię udaje się częściowo zrekonstruować, jednak poprzednich, przedwypadkowych relacji – zarówno społecznych jak i osobistych – już nie do końca. Tak naprawdę, to całe jego życie ulega wywróceniu. Traci narzeczoną, jego własna matka zaczyna obawiać się, że wstąpił w niego diabeł, a w rodzinie i najbliższym środowisku zaczyna być - oczywiście po za plecami  - nazywany „ryjem”. Nie jest to łatwy do oglądania film, trzeba też trochę umysł wysilić aby go zrozumieć.

środa, 4 kwietnia 2018

A po świętach…



Tak samo jak przed, mógłby ktoś powiedzieć. Jednak nie do końca. Pierwsza zauważalna zmiana to pogoda. Tegoroczna Wielkanoc bardziej przypominała aurą późną jesień, a momentami nawet zimę, jednak gdy świąteczny czas minął – jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – błyskawicznie nastała piękna i ciepła wiosenna pogoda. Co jeszcze oprócz pogody się zmieniło?

sobota, 31 marca 2018

Życzenia

RADOSNYCH, SPOKOJNYCH I W ZDROWIU ŚWIĄT
ŻYCZĄ 
"NOTESOWE ZAPISKI"

środa, 28 marca 2018

Droga krzyżowa



26 marca 2018 r. odbyła się "wyjazdowa", limanowska ekstremalna harcerska droga krzyżowa. Jej organizatorem była 6 Drużyna Starszoharcerska w Jurkowie. Wzięli w niej udział także rodzice harcerzy i inne chętne do przeżycia tego wydarzenia osoby.
W Limanowej z parkingu wyruszamy pieszo pod górę drogą przez las. Przy drodze co kawałek stoją kapliczki - stacje drogi krzyżowej.  Cisza, spokój, noc, ciemność, która nie rozprasza – tego nieraz bardzo potrzeba. Słuchając rozważań można rozmyślać i zwracać się do Boga w intencjach niesionych ze sobą.
Po zakończeniu  drogi krzyżowej przeszliśmy trochę dalej tą trasą aby zobaczyć Limanowski Milenijny Krzyż na Miejskiej Górze w Limanowej.
Dziękuję za możliwość przeżycia tego wydarzenia. Polecam wszystkim.
Kornelia. P
Poniżej kilka zdjęć z limanowskiej trasy.

czwartek, 22 marca 2018

To już prawie eksterminacja!



Niedawno pisałem o smutnej końcówce człowieczego życia, która jednak nie jest chyba najgorszym wariantem starości. Wszystko bowiem wskazuje na to, że cały nasz system ubezpieczeń społecznych i opieki zdrowotnej ustawiony jest tak, aby ludzie umierali zaraz po osiągnięciu wieku emerytalnego lub w  momencie utraty zdolności do samodzielnego utrzymania się. Zdaję sobie sprawę, że to mocna i brutalna teza, dlatego zaraz postaram się ją uzasadnić.

poniedziałek, 19 marca 2018

Wesołe jest życie staruszka




Niestety, tylko w piosence. Niedawno miałem okazję być w pewnym, usytuowanym na peryferiach Wieliczki, Domu Opieki i muszę przyznać, że po tej wizycie mam raczej smutne refleksje na temat ludzkiej starości. Placówka, w której byłem, jest prywatna i w związku z tym pełnopłatna. Miesięczna kwota jaką trzeba zapłacić za pobyt w niej jednego pensjonariusza, to 4 000 zł.