poniedziałek, 5 września 2016

O „Notesowych zapiskach II” raz jeszcze



Gdy ukazały się drugie moje Zapiski i zaczęły trafiać w ręce czytelników, dość szybko zaczęły napływać do mnie sygnały o sposobie ich przyjęcia. To niejako naturalne, chociaż przyznać muszę, że tak licznego odzewu się nie spodziewałem. Wiem, tych akurat Zapisków tematyka jest specyficzna, dlatego były i wyrazy wsparcia i poparcia lecz ogólnie okazało się, że o czymś takim trzeba głośno mówić lub pisać. Jednak, jak mi się wydaje, najważniejsze jest to, że wzbudziły refleksje nad życiem, jego sensem i ogólnie ludzkim losem, a taki właśnie był mój zamiar. A na dowód tego pozwolę sobie przytoczyć jedną tylko wypowiedź z wielu jakie otrzymałem i nadal otrzymuję, lecz jakże charakterystyczną:
Jerzy, przeczytałam Twoją książkę i co tu dużo gadać, zrobiło mi się bardzo smutno. W głowie kotłują się tysiące myśli. Jedno jest pewne, Twoje Zapiski zmuszają do zastanowienia się nad tym co tak naprawdę w naszym życiu   jest ważne, czy nieustanny pęd do przodu czy po prostu bycie tu i teraz oraz radość z każdej chwili. Teraz wiem, że na pewno to drugie. Nie ukrywam, miło mi, że potrafiłem wzbudzić takie i podobne refleksje. Każdemu byłoby miło. Dlatego też – jak pewno ci co tu zaglądają już zdążyli zauważyć – więcej teraz opisuję spraw wprost z życia wziętych, ludzkie postawy czy zachowania. Nie oznacza to wcale, że gdy zauważę coś nieprawidłowego, nagannego lub zwyczajnie złego, to tego nie opiszę. Miejcie się więc na baczności potencjonalni lub przyszli winowajcy! ;)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz