niedziela, 14 września 2014

Stare pojazdy na czchowskim rynku



W sobotę, nomen omen trzynastego, na czchowskim rynku  można było popatrzeć na stare dwu i jednoślady. Właściciele tych słusznych wiekowo ale bardzo żwawych jeszcze pojazdów chętnie opowiadali ich historię, pozwalali dokładnie je obejrzeć, dotknąć, a nawet do nich wsiąść.
Niektóre auta kryły dodatkowe atrakcje, np. amerykański Pontiac miał w bagażniku cały arsenał broni, z granatem włącznie. To oczywiście stylizacja na czasy All Capone. Takich nawiązań do czasów epoki, z których pojazdy pochodzą, było z resztą więcej. Ubrania w stylu retro, motocyklowe kaski i okulary, razem z charakterystycznym warkotem starych silników i dymkami spalin z ich rur wydechowych, tworzyły niepowtarzalny klimat dawnych lat. Warto było być w sobotę na rynku, a jeszcze lepiej pojechać za tą całą zabytkową kawalkadą na Zaporę, bo tam, obok przystani kończył się sobotni etap ich podróży. I tutaj ciekawostka: te stare lecz pięknie odrestaurowane i utrzymane auta zatarasowały przejazd autokarowi wiozącemu weselnych gości na Łaziska. Myślicie, że weselnicy byli przez to źli? Nic podobnego, ich twarze rozjaśniały uśmiechy, a trzask migawek aparatów fotograficznych słychać było chyba aż pod tropsztyński zamek. Tak pojazdy retro działają na ludzi!















Brak komentarzy :

Prześlij komentarz