sobota, 30 listopada 2013

Dziś andrzejki!



Dzień zabaw i wróżb. A andrzejkowe wróżby znane są już od wielu wieków. Chociaż obecne andrzejki zmieniły swój charakter, a ich kształt zdecydowanie odbiega od tego znanego wiele wieków temu, to jednak andrzejkowe wróżby przetrwały próbę czasu mimo, że dziś nie wierzymy w nie tak jak dawniej. Na stare przysłowia takie jak "Święty Andrzej wróży szczęście i szybkie zamęście", niezamężne dziewczyny patrzyły niegdyś jak na magiczną przepowiednię. Dziś andrzejki traktujemy jako dobry pretekst do spotkania ze znajomymi i pobawienia się przed adwentem. Dawniej kobiety były w stanie zrobić wiele, by poznać tożsamość przyszłego wybranka. Każda pa­nna mogła np. zjeść rano baaardzo słonego śledzia i przez cały dzień nic nie jeść ani nie pić - wówczas miała sporą szansę, że już kolejnej nocy przyśni się jej przyszły mąż. Podobny efekt można było o­siągnąć w mniej drastyczny sposób, kładąc się do łóżka z męskimi spodniami pod poduszką. Obecnie czytamy po prostu, powszechnie dostępne horoskopy. Obojętnie jednak czy poznamy dziś swoją przyszłość czy nie, bawmy się dobrze i rozsądnie. Tak, aby ta przyszłość najbliższa (jutrzejsza) nie była związana z bólem głowy i ogólnym rozbiciem!

wtorek, 26 listopada 2013

Kolejny wykład

Tym razem kobiety polityka - Joanny Senyszyn - utwierdził mnie w przekonaniu, że albo nadchodzi koniec świata, albo bliskie są wybory. Politycy, od prawa do lewa, usiłują przekonać nas, że są normalnymi ludźmi i (ci co mają cokolwiek sensownego do powiedzenia) prowadzą wykłady, prelekcje lub odczyty, podczas których zupełnie brak polityki do jakiej wcześniej zdążyli nas przyzwyczaić. Nie atakują politycznych przeciwników, na nikogo nie zwalają winy na obecny stan Państwa, nikogo nie usiłują przekonywać, że tylko ich ugrupowanie może uratować Polskę przed niechybną katastrofą. Aż dziw bierze, że tak można! Warto być na takich spotkaniach - zawsze czegoś nowego człowiek się dowie, dogłębniej niż zwykle pozna referowane zagadnienie, a jednocześnie ma możliwość podyskutowania na niektóre sporne kwestie. Byłem na czymś takim bo dobrze jest wiedzieć co ludzie uprawiający politykę sobą reprezentują. Gdy nadejdą kolejne wybory, będzie jak znalazł!
Wykład prof. Joanny Senyszyn - deputowanej do Parlamentu Europejskiego - "Moralne dylematy konsumpcji", odbył się 26.XI.2013 r. w Nowym Sączu.

poniedziałek, 25 listopada 2013

Pierwszy śnieg!

Z kronikarskiego obowiązku informujemy, że dziś rano, mieszkańcy Czchowa i okolic, zobaczyli za oknem zimną biel. Pierwszy tego roku biały, mokry opad dawał się wszystkim we znaki aż do południa, kiedy to przestało sypać, a pojawiać się zaczął lekki mróz. No cóż, to już ostatni tydzień listopada (w poprzednich latach dawno już ziemia okryta była solidnym białym puchem) i na takie atmosferyczne zjawisko powinniśmy być przygotowani. Mimo wszystko słońca i ciepełka trochę żal!

sobota, 23 listopada 2013

Złote gody

Czchowskie Koło Gospodyń Wiejskich (tak, tak, istnieją jeszcze takie!) świętowało dziś 50-cio lecie swego istnienia. Był piękny, słodki tort, były kwiaty i życzenia następnej co najmniej pięćdziesiątki, nie zabrakło okolicznościowych przemówień. Nie obyło się także bez wspominania trudnych początków działalności naszych dzielnych kobiet. Dla jubilatek wystąpiła młodzież z podstawowej szkoły w Czchowie, a taka trochę starsza zagrała im wiązankę skocznych piosenek i melodii. Na koniec same członkinie czchowskiego koła, wspomagane przez swe koleżanki (i kolegów!) z innych miejscowości gminy, przedstawiły program kabaretowy, przygotowany w ramach projektu 60+. Jako, że uroczystości dokumentowała cała ekipa fotoreporterów, a obszerne zdjęciowe relacje pewno wkrótce będzie można obejrzeć m.in. na stronach internetowych MOKSiR-u i Czasu Czchowa, zapraszamy jedynie do obejrzenia nagrania i wysłuchania jednej z piosenek zagranych dla świętujących naszych gospodyń.


czwartek, 21 listopada 2013

Odchodzi stare



Absolwenci czchowskiej podstawówki pamiętają zapewne charakterystyczny, umiejscowiony przy szkolnym podwórku, budynek „harcówki” – właśnie jest wyburzany. Nazywano go harcówką bo mieli tam swoją siedzibę harcerze, lecz w swej historii był także szkolną izbą pamięci, siedzibą administracji czy koła ZBOWiD-u. No cóż, budynek zużył się, zniszczył i musi ustąpić – cokolwiek tam będzie – nowemu. Tak jak sama „harcówka” wyparła kiedyś z tego samego miejsca, stareńką drewnianą szopę, będącą za dawnych czasów tajemniczym szkolnym lamusem. Kto ją jednak jeszcze pamięta?

poniedziałek, 18 listopada 2013

Historyczny wykład w czchowskim kościele



Z dwóch powodów historyczny. Pierwszy to ten, że z tego typu wykładem/prelekcją spotkałem się u nas w parafialnym kościele po raz pierwszy, drugi – bo traktował o naszej polskiej historii. Profesor  Włodzimierz Bernacki z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, a jednocześnie poseł na Sejm RP, bardzo ciekawie przedstawił historię tworzenia się polskiej państwowości po zakończeniu I-szej wojny światowej oraz rolę wielu wybitnych polaków – w tym Józefa Piłsudskiego – w scalaniu, po wielu latach zaborczej niewoli,  kraju w jeden organizm. Przyznam, że na spotkanie to szedłem z pewną obawą. Lękałem się, iż przekształci się w coś w rodzaju politycznej agitacji i… moje obawy okazały się na wyrost. Było to interesujące, poznawcze spotkanie, zakończone wspólnym śpiewaniem (przy akordeonowym akompaniamencie księdza Roberta) patriotycznych pieśni. Świetny pomysł miejscowego Oddziału Akcji Katolickiej, który całość zorganizował. W dodatku okazało się, że (przynajmniej niektórzy) nasi politycy są normalnymi ludźmi, których nie skrzywiło zasiadanie w poselskich ławach. Przynajmniej ja takie odniosłem wrażenie. Poniżej kilka zdjęć ze spotkania.

sobota, 16 listopada 2013

zaMIESZANIE

Tak nazwano sobotnią imprezę, która w ramach projektu 60+, odbyła się w sobotę w hali sportowej w Czchowie. Uczestnicy projektu, przy pomocy Teatru Nowego z Krakowa oraz wsparciu - znanego z telewizji kuchmistrza - Roberta Makłowicza, przygotowali cały blok programowy, w którym można było znaleźć coś dla oczu, słuchu i żołądka. Smaczne były to kąski i naprawdę warte podziwu, zważywszy iż autorami, aktorami, kucharzami i wieloma innymi postaciami byli ludzie po sześćdziesiątce! Śmiem twierdzić, że swym sobotnim dziełem, nasi seniorzy zakasowali niejedno dokonanie znacznie młodszych od siebie. Super inicjatywa, świetne wykonanie i oby więcej takich imprez.