sobota, 12 listopada 2016

Niepodległość



Za nami obchody Święta Niepodległości, które to obchody wyjątkowo w tym roku mi się spodobały. Wcale nie mam tu na myśli wieców czy pochodów w dużych polskich miastach, gdzie jak media podają, było spokojnie, bez zadym, awantur, przepychanek. To dobrze. Mnie spodobały się te nasze, miejscowe.
Pewnie to za sprawą księdza (jak się później okazało pułkownika), który w zastępstwie nieobecnego proboszcza, odprawiał mszę za Ojczyznę. Jego kazanie było jasne, proste i czytelne, a przy tym dalekie od „taniej” polityki. Każdy kto miał okazję go wysłuchać nie zaprzeczy, że ksiądz pułkownik miał w stu procentach rację. Uczciwszy bowiem wszystkich tych, którzy za naszą wolność przelewali krew i oddawali życie, podkreślając wartość samostanowienia i niepodległości jakie nasi dziadowie i ojcowie nam pozostawili, zwrócił uwagę na bardzo ważny aspekt współczesnego życia. Zapytał mianowicie czy ta obecna wolność wszystkim jednakowo służy i czy wszystkim w jednakowym stopniu dane jest cieszyć się z niej. Sam zaraz na to odpowiedział, podając przykłady ludzi wykluczonych ze społeczeństwa, biednych i niezaradnych, często walczących z poprzednim systemem, a teraz żyjących w nędzy. Ludzi chorych, dla których system opieki zdrowotnej jest bezduszny, trudno dostępny, odczłowieczony. Wreszcie społeczne wygodnictwo, które każe jak najdalej odsuwać się od ludzi kalekich, upośledzonych i potrzebujących pomocy. Zamykanie się wręcz w oazach/gettach nowoczesnych osiedli mieszkaniowych, z dala od wszelkich mniej lub bardziej realnych niebezpieczeństw. Ktoś może zapytać, co to ma wspólnego z patriotyzmem i listopadowym świętem. Otóż ma. Jak wyjaśnił ksiądz pułkownik, patriotyzm to zarówno przelewanie krwi za Ojczyznę gdy zachodzi taka potrzeba jak i mozolne budowanie Jej  dobrobytu w czasie pokoju. Dobrobytu, sprawiedliwości społecznej, wewnętrznego bezpieczeństwa. Przyznacie, że różnie z tym u nas bywa. Zamiast tego pokojowego patriotyzmu, najczęściej króluje cwaniactwo, wygodnictwo, czy omijanie prawa. Jasne, że rolą rządzących jest takie jego stanowienie, aby było sprawiedliwe i równe dla wszystkich, aby wspomagało uczciwych i tępiło przestępców. Wreszcie aby było proste, jasne i przejrzyste, a przy tym przyjazne obywatelom. To jest właśnie patriotyzm czasu pokoju. Takie przesłanie i przypomnienie księdza pułkownika naprawdę warto było usłyszeć przy okazji rocznicy odzyskania niepodległości. Warto też je zapamiętać - na trochę dłużej niż do północy 11-go.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz